Zmierzch nie jest mroczny, ale ma swój specyficzny klimat, który po prostu trzeba czuć.
Ja tam lubię Sagę z sentymentu, dawno temu wciągnęły mnie książki, a ekranizacje fajnie jest sobie obejrzeć 
Ja też w moim rankingu sagi drugą część mam na końcu, jest najsłabsza, najmniej ją lubię (zarówno książkę) za sprawą Jacoba i to były dla mnie nudy w większości za wyjątkiem kilku dobrych scen (o których wspomniała Daisy: urodziny, końcówka-Włochy)
Właśnie, ekranizację książki fajnie sobie obejrzeć, chociażby po to, aby to jakoś bardziej urzeczywistnić

Też mam tak z tą drugą częścią książki, jest najgorsza ze wszystkich, ja czytałam po angielsku, więc pewnie odbiór też trochę inny, ale mniej więcej właśnie takie mam zdanie jak i Ty
